Piwo wóda polibuda głosiły kiedyś okrzyki. Nie wiem jak to
jest teraz ale technika poszła do przodu. Teraz nawet na zajęciach można palić.
To znaczy można nie można, da się. Odkąd epapierosy
pojawiły się w sprzedaży w każdej galerii handlowej i oczywiście w necie
zyskały na dość dużej popularności. Oczywiście główną używką studentów jest
pewnie marihuana.
Nie pochwalam ale też nie demonizuję. Jak się okazuje to pewnie co drugi
prezydent kraju na świecie palił skręta. A przynajmniej bush czy tam clinton. Nie
wiem jak to jest tak naprawdę z tą trawką, uzależnia czy nie ale na pewno
zdrowia nie dodaje. Ale są poważniejsze problemy. Co chwilę wybucha afera i
czasem nawet jakaś panika bo atakuje jakiś zmutowany wirus. Pamiętacie jak był
okres, że najpierw popłoch siała choroba szalonych krów potem ptasia grypa i świńska grypa.
Oczywiście panika była trochę na wyrost i raczej głoszona w mediach niż
występująca naprawdę. Wiadomo w tv zawsze muszą podgrzać atmosferę. Nie zmienia
to jednak faktu, że trzeba dmuchać na zimne by nie powtórzyła się tragedia i
setki tysięcy ofiar jakie pochłonęła dżuma. Gdy tak już
będziemy kontrolować dobrze takie możliwe epidemie dobrze zająć się tymi, które
obecnie występują ale są tak trudne do opanowania. Dzisiaj największym
zagrożeniem ludzi są oni sami a konkretnie to ich psychika. Często to właśnie w
psychice siedzi źródło problemów ze zdrowiem .Przykłady do anoreksja , depresja,
alkoholizm, uzależnienia, zaniżone poczucie własnej wartości doprowadzające do
różnych używek czy dowartościowywania się w towarzystwie w niezdrowy sposób.
Niestety choroby te trwają jak ospa
parę tygodni i koniec i nabieramy odporności na resztę życia. Tutaj odstawienie
czegoś albo przytycie to połowa sukcesu. Potem czeka na nas mozolna praca i
ogromny wysiłek by wytrwać. Ważne aby po tym jak umiemy pomóc już sobie nauczyć
się też pomagać innym. Fajnie jakby każdy Polak wiedział jak prowadzić masaż serca, sztuczne oddychanie
oraz jak wygląda pozycja
boczna ustalona. Jeszcze fajniej jakby nikt z nas nie miał okazji tej
wiedzy wykorzystywać.
niedziela, 24 listopada 2013
środa, 14 sierpnia 2013
Zbawienna równowaga
Jesteśmy w połowie roku i oczywiście już dawno zapomnieliśmy
o postanowieniach noworocznych i obiecankach cacankach ale moment, w którym
idziemy na plażę i trzeba odsłonić nieco ciałka przypomina nam o nich. No tak nasza
otyłość
mniejsza czy większa odbiera nam dobry humor. Nie tylko dlatego, że mamy zbędne
kilogramy ale też dlatego, że znowu nam nie wyszło odchudzanie.
Chcielibyśmy mieć silniejszą wolę i odmawiać sobie. Ale może w tym tkwi właśnie
problem. Musimy uczynić z diety coś przyjemnego. Niezależnie czy będzie to
jakaś słynna dieta jak np. dieta
dukana czy też równie znana dieta kapuściana
to musimy czerpać radość z jej stosowania i postępów. Nie ukrywam, że jest to
ciężkie. Dlatego osobiście skłaniam się ku głosom tych ekspertów co twierdzą,
iż pytanie nie jest co
jeść żeby schudnąć ale jak dużo i często oraz co z tym paliwem zrobimy.
Dlatego jak najbardziej można sobie pozwolić na pyszne naleśniki
czy też biszkopt
z truskawkami ale kluczem do wszystkiego są odpowiednie proporcje. Jeśli
prowadzimy siedzący tryb życia i jedynym wysiłkiem jest przejście od biurka do
auta i potem od auta do mieszkania to wiadomo, ze nie powinniśmy się obżerać. Dlatego
jedzmy co chcemy ale z umiarem i do tego ruszajmy się. Z umiarem oczywiście
szczególnie w przypadku tłustych potraw, ograniczając nieco też sól i cukier. Pomoże
to nie tylko sylwetce ale i nasze serce będzie w lepszej
kondycji. Co ciekawe również psychice pomaga wysiłek fizyczny. Dlatego jeśli
kiedyś poczujesz, że ogarnia Cię depresja to
szybko zacznij coś robić, weź się za sprzątanie albo poskacz do jakiejś żywej
muzyki. Niestety zarówno depresja jak i stres powodują, że
częściej sięgamy po słodycze czy różne używki. Zapewniam, że wysiłek fizyczny
daje podobne efekty. Naukowcy udowodnili, że powoduje on wydzielanie tych
samych tzw. hormonów szczęścia co czekolada. Prawdziwe jest zatem porzekadło „
w zdrowym ciele zdrowy duch”. Wracając
do odchudzania i kondycji fizycznej to bardzo popularnie stało się ostatnio bieganie. Odradzam
jednak ten typ aktywności ludziom z nadwagą. Mogą sobie nadwyrężyć stawy i
więcej zaszkodzić niż sobie pomóc. Lepszy dla takich osób będzie basen. Jeśli
ktoś lubi muzykę to zachęcam do jakiś energetycznych tańców, np. taka zumba. Jeśli mamy trochę więcej
samozaparcia to podobno szybie i duże efekty daje tzw. 6
weidera. Swego czasu połowa moich znajomych ją ćwiczyło. Niewielu dotrwało
do końca. Ale możemy właśnie potraktować to jako swego rodzaju wyzwanie.
Reasumując dużo ruchu i trochę
smakołyków zapewnią nam i dobry humor i kondycję.
Subskrybuj:
Posty (Atom)